„Konik Garbusek” Piotr Jerszow

Uznałam, że czas zabrać się za wspomnienia czytelnicze mojego męża. Poświeciłam ostatnią, wakacyjną wizytę u teściów na inspekcję biblioteki. I odnalazłam Konika Garbuska. Nie wiem czy i jakie miejsce zajmował w moim rodzinnym domu, niemniej stan książki teściów wskazywał na to, że przynajmniej w domu mego męża został dokładnie przeczytany. Wydanie zawiera ilustracje Jana Marcina Szancera, więc już ze względu na sam ten fakt, warto zapoznać się z nim bliżej.

Historia trzech braci – dwóch starszych, sprytnych (choć może raczej należałoby napisać szczwanych) i najmłodszego – Iwana – uznawanego w domu za rodzinnego głupka. To właśnie ten ostatni zaprzyjaźnia się z tytułowym Konikiem Garbuskiem. Czeka ich wiele przygód. Wania musi jednak pamiętać, by skrupulatnie przestrzegać poleceń Garbuska. A wtedy wszystko będzie kończyć się szczęśliwie. Na grzbiecie swego rumaka Wania nie tylko dogoni swych braci, ale i odnajdzie pióro Żar-ptaka oraz Cud-dziewczynę.

Czyta się świetnie – doskonałe tłumaczenie, sprawne rymy i bajkowa historia zachwyci czytelników pięcioletnich.

Dodaj komentarz